Kancelaria Radcy Prawnego Anna Bufnal

Pożyczyła pieniądze. Kwoty zwracać nie musi, a Pożyczkodawcy zapłacą jej ponad pięćdziesiąt tysięcy złotych.

Popadają w pętle finansowe. Wstyd nie pozwala im zwrócić się o pomoc do najbliższych. Szukają „Pożyczki bez BIK”. Dzwoni Uprzejmy Pan lub Pani i zapewnia, że przekaże odpowiednią kwotę w zamian za przeniesienie własności mieszkania.

Pożyczka ma być dokonana na kilka miesięcy. W tym czasie dłużnik ma spłacić zobowiązania, a pożyczający pomoże mu „wyczyścić BIK” i uzyskać kredyt w banku na spłatę pożyczki prywatnej.

Brzmi dobrze…
Ile osób uwierzyło w taki scenariusz?

Po czasie okazuje się, że po przeniesieniu na inwestora prywatnego własności nieruchomości kontakt się urywa. Dalszych czynności brak. Dłużnik traci mieszkanie za kwotę nieadekwatnie niższą niż wysokość pożyczki.

To jednak nie musi być koniec.

Dnia 26 października 2015 r. Sąd Okręgowy w Kielcach zasądził od Pożyczkodawcy zapłatę ponad 50.000,00 złotych.

Efekt końcowy? Pożyczkobiorcy nadal mieszkają w lokalu, a uzyskaną kwotę przeznaczą na całkowite uwolnienie się od zobowiązań.